Fotograf z umiłowania do kadru i wszystkiego, co piękne (w wielu definicjach). Fotografowanie staram się łączyć z moją drugą miłością, jaką jest muzyka. Kadruję w głowie wszystko, co namaluje światło. Moi mistrzowie to Anton Corbijn, Rodney Smith i Irving Penn.

Na co dzień dumna wyznawczyni Depeche Mode, zakręcona optymistka i melancholijna myślicielka w jednym. Boję się, że zabraknie mi życia na odhaczenie list z książkami do przeczytania, filmami do obejrzenia, koncertami do przeżycia i miejscami do poznania.

Obecne miejsce pracy: Warszawa

facebook
instagram
blog